Pierwszy zarys Battle.net World Championship 2012

Tuż po ogłoszeniu Battle.net World Championship 2012, imprezy zaplanowanej na koniec roku, dziennikarze Team Liquid przeprowadzili wywiad z Ilją Rotelli, dyrektorem ds. globalnej społeczności i eSportu w Blizzard Entertainment. W wywiadzie bardziej szczegółowo omawiana jest nowa formuła Battle.net World Championship i przyszłość eSportu od strony Blizzarda. Oto krótki fragment wywiadu na zaostrzenie apetytu.
Jeśli chodzi o kwalifikacje w poszczególnych państwach, czy planujecie zorganizować turnieje, otwarte dla wszystkich chętnych do rywalizacji?
Ilja Rotelli: Zdecydowanie jest to jedno z naszych założeń, które przyjęliśmy już na początku. Chodzi o to, żeby stworzyć wokół StarCraft II środowisko eSportowe otwarte na nowych uczestników i zachęcające do współzawodnictwa. Idea supergwiazd, których poziom jest dla wielu nieosiągalny, czyni eSport zbyt hermetycznym.
Blizzard ma nieco inne cele niż organizacje eSportowe. Nie oszukujmy się; z perspektywy czysto biznesowej, Blizzard zyskuje, gdy więcej osób gra w nasze gry. Dlatego najsensowniejszą strategią prowadzącą do osiągnięcia tego celu jest otwarcie się na nowych graczy, poprzez skupienie się na najniższym stopniu piramidy. Nie mamy jeszcze ściśle ustalonych planów, ale marzy mi się, żebyśmy w tym roku poszli możliwie jak najdalej w tym kierunku. W 2013 roku bardzo chcielibyśmy dodać kolejny poziom u podstaw tej struktury, aby turnieje stały się jeszcze bardziej przystępne. To tylko filozofia, a nie konkretny plan, ale z pewnością jedna z podstawowych zasad, którymi staraliśmy kierować się do tej pory.
Na stronie Team Liquid możecie przeczytać cały wywiad (w języku angielskim).
| Zgłoś wpis # zamieszczony przez | ||
Przyczyna |
||
Podaj wyjaśnienie (maksymalnie 256 znaków) |
||

Osobiście uważam, że SC2 to produkcja genialna i nie mogę doczekać się kontynuacji, jak dla mnie to mogę sobie czekać bo i tam będe się zagrał, ale jeśli do gry mają dołączyć nowi graczy to trzeba więcej pracy i brać przykład na rozwój z innych tytułów.
Myślę że Blizzardowi może chodzić bardziej o coś w stylu ESL Amateur Series, o stworzenie jakiejś np. alternatywnej drabinki czy czegoś w rodzaju 2 ligi, gdzie gracze niekoniecznie ze skillem światowej klasy też mieliby swoje rozgrywki przeprowadzane w profesjonalnej otoczce i jakimiś nagrodami.
strategią prowadzącą do osiągnięcia
tego celu jest otwarcie się na nowych
graczy, poprzez skupienie się na
najniższym stopniu piramidy." otwarcie się na nowych graczy i skupienie się na najniższym stopniu piramidy, zależnie od tego jak to rozumieć-albo nic nie zmieni bo nawet jeśli słabsi będą dopuszczeni do jakichs eliminacji to i tak odpadną, eliminacje (to przykład) jedynie będą dłuższe a przez co będą cieszyły się mniejszym zainteresowaniem (bo co byś oglądał-europejskie eliminacje do światowej klasy turnieju z 16 graczami jak Nerchio MaNa Dimaga itd, czy europejskie eliminacje do światowej klasy turnieju z 400 graczy , w tym mouzNoob, NoOby, IMn0b itd? :P ) , albo właśnie wpuści na scenę masy takie jak ja. Oczywiście mogłem coś źle zrozumieć :]
Myślę, że tu nie tyle chodzi o dopuszczanie słabszych graczy do czołówki na siłę, a raczej np. o bardziej przejrzyste i przystępniejsze zasady kwalifikacji i przechodzenia kolejnych etapów. W wywiadzie wyraźnie mowa, że Blizzard będzie odchodził od formy Invitationali, czyli turniejów "na zaproszenie", na rzecz czegoś bardziej ustandaryzowanego i klarownie podzielonego.
których poziom jest dla wielu
nieosiągalny, czyni eSport zbyt
hermetycznym." Moim zdaniem lepsze to, niż jakby do czołówki e-sportu mogłoby się zlecieć bydło. Wyraźna granica między profesjonalnistami a tymi którzy chcieliby nimi być czyni z e-sportu sport :] "(...)W 2013 roku bardzo
chcielibyśmy dodać kolejny poziom u
podstaw tej struktury, aby turnieje
stały się jeszcze bardziej przystępne.(...)" miło że ktoś na górze troszczy się o nas noobków, ale imo turnieje są bardzo przystępne, udział wziąć można w większości. Jak odpadasz to znaczy że trzeba poćwiczyć.