Kontrowersje wokół zmian w crafcie w patchu 2.0.6

Dyskusja ogólna
Sporo osób zastanawia się co kierowało deweloperami z Blizzarda przy wprowadzeniu znaczącej zmiany w wytwarzaniu itemów u kowala w łatce 2.0.6. Po kilkunastu godzinach gry w nowych warunkach doszedłem do wniosku, że obie skrajne opinie: hurra optymistyczne (casuali) oraz ultra negatywne (tzw. hardkorowców), wynikają z emocji, a nie chłodnej oceny sytuacji. Zastanówmy się więc gdzie leży prawda? Ciekawi mnie również Wasza opinia.

Co się zmieniło?

Pomijając zmiany wzmacniające set dla Mnicha, w patchu 2.0.6 otrzymaliśmy kolejny krok wstecz w rozwoju wytwarzania itemów u kowala. Przypomnę krótko historię: przy wyjściu dodatku RoS otrzymaliśmy system w którym każdy rodzaj wypadających z mobów przedmiotów był potrzebny do użytkowania przy wykonywaniu recept u kowala. Zarówno białe przedmioty były potrzebne dla określonych formuł jak i specjalne materiały wypadające z określonych bosików w grze. Ten system był dobrze przyjęty przez graczy i dał trochę dodatkowej roboty poza robieniem w kółko Riftów i Bounties. W kolejnych patchach deweloperzy stopniowo wycofali się z tego systemu i najpierw wyrzucili z recept legendarnych przedmioty białe itemy, a wraz z patchem który wszedł wczoraj także legendarne materiały wypadające z bosików tzw. matsy.

Czy rzeczywiście coś się zmieniło?

Po odpaleniu pierwszy raz gry po zmianach, od razu rzuciłem się na kowala… ucieszyłem się niezmiernie – każdego rodzaju itemu mogłem zrobić po 38 sztuk, tyle materiałów uzbierałem z niszczenia żółtych i niebieskich itemów. Przejrzałem listę formuł – co by tu zrobić? Ponieważ zestawy setowe które mnie interesowały zasadniczo miałem już zrobione (po 200h gry) i miałem na nich nawet niezłe rolle, to postanowiłem porobić sobie karwasze Reapers Wraps… nie trzeba już ubijać Mathalea aby je porobić, no to hulaj dusza! Co się okazało? Zrobiłem 10 karwaszy… każde z gorszymi rollami niż te które już posiadam… i… zużyłem cały zapas niebiskich Matsów! Wcześniej wydawało mi się, że mam ich kosmicznie dużo i przestałem zwyczajnie podnosić żółte i niebieskie itemy… a teraz, wyprztykałem się w 5 minut ze wszystkiego i co? Trzeba wrócić do zbierania wszystkich gratów!

Jakie wnioski?

Dla casuali, czyli tych którzy grają niewiele (3-10h w tygodniu), a którzy byli tacy zadowoleni z „uproszczenia” craftu. Powiedzmy sobie szczerze – dla nich niewiele się zmieni. Nadal nie będą w stanie zrobić za wiele… okey, dostaną item setowy, czy legendarny który będzie miał jakieś tam rolle, ale żeby go porollować do jakichś naprawdę sensownych, wysokich, pasujących do buildu wartości… tu przyjdzie im pofarmić parę dobrych tygodni… albo zaufać szczęściu… może akurat wyjdzie super.

Z mojego doświadczenia wynika, że aby dostać naprawdę perf-item z rollami które nam pasują, trzeba z 10-20 prób minimum, a najlepiej około 40-50. Niech no policzę, dla takich reaper’s wraps – 1 próba 120 niebieskich matsów. Przy dużym szczęściu niech no trafi się perf w 20 próbach… 2400 niebieskich matsów… z niebieski przedmiot dostajemy u kowala 3 niebieskie Matsy… więc… musimy zebrać 800 niebieskich przedmiotów… dla casuala to naprawdę nie jest mało… załóżmy, że jeden pełny plecak to średnio 20 itemów, z tego pewnie z 5 niebieskich, reszta żółte, może z jedna, dwie legendy… przy założeniu że zbieramy wszystko. Zatem aby nazbierać na odpowiednią liczbę prób wyczarowania naszych karwaszy… trzeba jakieś 160 pełnych plecaków zanieść do miasta… to naprawdę jest sporo roboty :) Oczywiście, wcześniej trzeba było pobiegać za bosikiem, odnaleźć go i zabić, więc było to jeszcze trochę roboty… ale nie oszukujmy się, ładowanie map co chwile aby trafić na odpowiednie zadanie – było na porządku dziennym, a więc tak naprawdę wypadnięcie Matsów do craftu, w tym przypadku na nasze (optymistyczne) 10-20 prób, wcale nie zajęłoby tak dużo czasu.

Czy wobec tego taka radość casuali jest uzasadniona dla tej zmiany? Według mnie zupełnie nie. Jak starałem się udowodnić wyżej i tak czeka ich monotonne farmienie i zbieranie aktualnie WSZYSTKIEGO CO WYPADA aby coś tam stworzyć u tego kowala…

A co mówią hardkorowcy?

Tu mam namyśli gracza, który gra dużo więcej, powiedzmy 20-30h w tygodniu czy więcej. Dla niego z kolei to niby „uproszczenie” sprowadza się tylko do tego, że nie będzie musiał w kółko przeładowywać mapek aby ubić konkretne stworki… Poza tym też się nic nie zmieni według mnie… chyba że traktujemy zbieranie matsów jako swojego rodzaju odskocznie, odpoczynek pomiędzy riftami… ale według mnie podobną odskocznią są i muszą być (bo skąd klucze? pomijając rift it forward) Bounties… a jaka różnica pomiędzy bounties a szukaniem matsów? :) Czy taka tylko, że nie musimy przeładowywać w kółko map?

Tu dochodzimy do sedna sprawy… ta cała zmiana potrzebna była Blizzardowi według mnie tylko po to aby odciążyć serwery. Ciągłe przeładowywanie map przez graczy, skakanie w poszukiwaniu odpowiedniej konfiguracji zadań, aby trafić na odpowiedniego bosika… na pewno nie pozostawało bez wpływu na jakość pracy serwerów.

Dodatkowo zbliżamy się do sezonów. Kto wie jakie plany są już w głowach deweloperów… być może wyrzucenie z gry matsów jest podyktowane prozaiczną przyczyną – mają zamiar dorzucać kolejne legendy, kolejne przepisy dla kowala… a zobaczyli, że to i tak dużo pracy, więc nie chcieli dorabiać kolejnych bosików, kolejnych matsów i ogólnie rozbudowywać jeszcze bardziej craftu, bo mogli zorientować się, że przy założonej długości sezonów (typuję 2-3 miesiące) nie będą w stanie zapewnić nowego kontentu na kolejny sezon. Po prostu nie pracują tak szybko, nie mają takiej ilości osób aby to wszystko ogarnąć podczas sezonów. Co więc jest najprostszym rozwiązaniem? Oczywiście ograniczyć kontent, aby zespół który ma się z tym zająć, wyrabiał się w założonym czasie (tu przykładowe 2-3miesiące). Oczywiście to wszystko moja wydumana hipoteza… ale może jest w tym ziarnko prawdy?

Prawda leży po środku

Podsumowując moje rozważania, ani casuale na tym patchu nie zyskają, ani hardkorowcy nie stracą… jest to po prostu kolejna pomniejsza łatka, która pozornie zmienia wiele, a w praktyce nie naprawia zasadniczych problemów Diablo 3. W 3 miesiące po premierze większość intensywnie grających osób odczuwa już powolne znudzenie i wyczerpanie kontentu. Na szczęście większy patch 2.1 soon! ;)

Prawdziwym wygranym tego patcha będzie Mnich, który w końcu wkroczy na salony T6 z dwoma grywalnymi buildami. Ta dynamiczna klasa i wspaniały support w party, w końcu wynagrodzi graczom godziny poświęcone na jej rozbudowę. Mam wrażenie, że deweloperzy cynicznie postanowili sobie, że każda z postaci będzie miała po 2 grywalne buildy pozwalające na bieganie w dobrym stylu po najwyższym poziomie… w zasadzie już taki stan rzeczy osiągnęli… czekamy zatem na rozwój sytuacji i miejmy nadzieję na coś nowego do roboty przy okazji patcha 2.1 Bo jak nie to pozostaną nam pogaduchy na TSie w miłym towarzystwie klanowiczów i jedną ręką klikanie, a drugą spijanie browarka ;)

Z diabelskim pozdrowieniem!
G.P. z NiceTeamPvP
www.niceteam.pl
Też uważam że niewiele się zmieniło...też się spłukalem z matsów u kowala i niewiele mi pomógł. Jednym słowem weacam na rifty...
Pozdrawiam
Nie zgodzę się z autorem.

Idąc tym tokiem dedukcji łatwo wywnioskować co zniknie w patchu 2.0.7. Matsy niebieskie, a w patchu 2.0.8 matsy zółte. Dlaczego ? No bo:
"przecież stworzyłem 50 itemów i żaden nie miał odpowiedniego rolla i jestem biedny i pokrzywdzony bo muszę zebrać teraz 1000 niebieskich itemów do przerobienia na matsy"

Bliz dobry wujek oczywiście przyzna racje i w konsekwencji po patchu 2.1 podejdziesz do kowala, powiesz "abrakadabra" i dostaniesz item z odpowiednim rollem, a potem do wieszczki "hokuspokus" i będzie roll z wartością 100% na wszystkich statach.

Zawsze znajdzie się coś co co można ułatwić i Bliz konsekwentnie idzie w tą stronę. A powinno być na odwrót, przed graczem powinny być stawiane nowe wyzwania, nowe cele, nowe trudności. Gracz powinien stale myśleć, kalkulować, kombinować, optymalizować, próbować nowych metod i rozwiązań. Jednym słowem rozwijać się. Tymczasem jak jest każdy widzi.
Szkoda że wycofano składniki legendarne, bo to ułatwiło w tym momencie grę i w każdej chwili można zrobić co nam potrzeba ale Wuluxar w jednym z postów opisał czemu tak postąpiono.
Zmiana z craftem jest na plus. Pozwala wyeliminować bezużyteczne czynności związane z resetowaniem gry, gdzie w kołko klikamy 2 przyciski i się wkurzamy, że już 20x z rzędu nie ma tego bounty...
Czy to jest ułatwienie, nie sądzę, bardziej bym to nazwał optymalizacją, bo jak już mam spędzić czas w grze, to wolałbym go spędzić na graniu, a nie oglądaniu ekranu logowania, co może być tym bardziej frustrujące jak ktoś nie gra na dobrej maszynie.
Matsów dalej trzeba sporo nazbierać by coś konkretnego wycrafcić.
Większym problemem w diablo jest właśnie ta losowość. Po prostu jest zbyt duża i mimo smart dropu to wciąż możemy trafić na nawet dobre legendy, ale za to nie mające base statu, czy np. cr w rękawicach co jest podstawą, a następna szansa na daną legendę jest za niewiadomo ile...
Ja nad usunięciem tej mechaniki bardzo ubolewam, teraz zostają tylko rifty i zlecenia. Wcześniej był powód, aby wpaść na ploteczki do Mahdy, czy zamienić parę słów z Bibliotekarzem...
13.06.2014 11:53Wpis zamieszczony przez: Defito
Gracz powinien stale myśleć, kalkulować, kombinować, optymalizować, próbować nowych metod i rozwiązań. Jednym słowem rozwijać się. Tymczasem jak jest każdy widzi.


pomyliłeś gry kolego, d3 w zamyśle blizzarda ma być przyjemną siekaniną bez zobowiązań że coś "zwalisz". To co mówisz spokojnie znajdziesz w PoE (tum tum tum ).
Z minusów co do likwidacji materiałów legendarnych jest to że spędziłem dziesiątki godzin na ich farmieniu po to tylko by je teraz sprzedać za marne 50k za sztukę co oznacza tyle co nic bo grając moją szamanką do farmienia złota 50k 75K i 100K+ wypada dość często(T4) z elity lub skrzyni a dziennie wyciągam 50-70 milionów robiąc same rifty na T4 więc po co było w ogóle wprowadzać te materiały !?!?

Z plusów z kolei to że miałem tego tyle że zajmowało pół zakładki w skrzyni i cały plecak w postaci-skrzyni więc pozbyłem się ich z radością zwalniając sporo miejsca...
Dodatkowo było wiele możliwości, żeby zadowolić i graczy hardcorowców, jak i niedzielnych. Matsy mogły chociażby padać z elit, goblinów, czy bossa riftów.
Ale Blizzard jak gdzieś widzi problem to po prostu zabiera i usuwa. Bo przecież tak jest najłatwiej.

Czekam tylko jak usuną Kadalę bo "stanie przy jednym npc i ciągłym robieniem jednego itemu kłóci się z nasza ideą zabijania potworów" - czy coś w ten deseń...
Lecą w kulki i tyle

13.06.2014 11:53Wpis zamieszczony przez: Defito
Nie zgodzę się z autorem.

Idąc tym tokiem dedukcji łatwo wywnioskować co zniknie w patchu 2.0.7. Matsy niebieskie, a w patchu 2.0.8 matsy zółte. Dlaczego ? No bo:
"przecież stworzyłem 50 itemów i żaden nie miał odpowiedniego rolla i jestem biedny i pokrzywdzony bo muszę zebrać teraz 1000 niebieskich itemów do przerobienia na matsy"

Bliz dobry wujek oczywiście przyzna racje i w konsekwencji po patchu 2.1 podejdziesz do kowala, powiesz "abrakadabra" i dostaniesz item z odpowiednim rollem, a potem do wieszczki "hokuspokus" i będzie roll z wartością 100% na wszystkich statach.

Zawsze znajdzie się coś co co można ułatwić i Bliz konsekwentnie idzie w tą stronę. A powinno być na odwrót, przed graczem powinny być stawiane nowe wyzwania, nowe cele, nowe trudności. Gracz powinien stale myśleć, kalkulować, kombinować, optymalizować, próbować nowych metod i rozwiązań. Jednym słowem rozwijać się. Tymczasem jak jest każdy widzi.


wiesz ja bym to widział by był jakis kompromis w przypadku tych matsów a nie usuwanie czy cos...

kostka horadrimów z autopodnoszeniem neibieskich/żóltych
w kostce przyciski łącz, zniszcz(odpowiednik młota kowala)
dlaczego tak? chodzenie do kowala by te matsy zrobic jest ciut dupiate ale usuwanie ich na zasadzie całkowitej lub zamiana niebieskich w poprostu drop pyłu/kamienia tez kijowy a tak
kostka daje zawsze możliwości, przy tym co sugeruje nie tepasz sie do miasta i tracisz moze 2 sec by itemki rozwalić na matsy i grindujesz dalej, pomijam fakt ze brakuje mi tej kostki w d3
Tz. żeby była jasność, ja nie chcę niczego usuwać. Jeżeli o mnie chodzi to craft powinien polegać na tym, że latam 50 godzin po wioskach, miastach, kryptach, piekle i niebie, tylko po to, żeby zebrać jakieś unique składniki i zrobić NIE legendarny, NIE setowy a EPICKI item, który ma staty takie, że piszczę jak dziewica przed akcją.

Poszedłem po prostu drogą dedukcji autora, która jest trafna i zwyczajnie prowadzi do degradacji craftu. Moim zdaniem jednak, autor bagatelizuje zagrożenie i nie dostrzega konsekwencji działań twórców gry. Po kolejnej zmianie doszło do tego, że każdy zaczął sobie na potęgę craftować itemy i stracił wszystkie zasoby. No i zastanawiam się, kiedy zacznie się płacz, że 120niebieskich i 30zielonych to ZDECYDOWANIE ZA DUŻO, jak na zrobienie jakiejś tam legendy i zastanawiam się jak szybko Bliz obniży ilość potrzebnych matsów do ich robienia. Czas pokaże

Kompletnie nie przekonuje mnie tłumaczenie Wuluxara, że system craftu wymknął się spod kontroli, że miało być inaczej, że gracze sobie nie radzili, itd. itd. Zastanawiam się skąd Bliz w ogóle bierze takie informacje jak to, że ktoś sobie nie radzi, kto i jak to zbadał ? były jakieś ankiety ? Badania ? Konsultacje społeczne ? Może na forum EN ? Jak tak to czy ta gra jest dla społeczności EN czy inne może też jednak uwzględniają? Ni stąd ni zowąd jest zmiana i prócz uzasadnienia "nie wyszło jak chcieliśmy" (czyli jak?) nie ma żadnego sensownego argumentu.

Może zamiast dawać kolejne ułatwienia Blizz zacznie edukować graczy poradnikami, artykułami, sprawi, że wszystko stanie się dostępne o ile ktoś zada sobie trud. A jeżeli ktoś nie chce sobie zadać trudu, to niech biega w szmatach, cierpi i ginie.

Kolejny temat. No tak, latanie do miasta i walenie młotem we wszystko co nie legendarne jest upierdliwe i to strasznie. Kostka byłaby dobra, tylko klimat złotnika i kowala straciłby trochę na znaczeniu. Ja bym to widział na zasadzie jakiegoś miniportalu i inventory i skrytek u NPC. W inventory klikam co ma być teleportowane i co z tym zrobione. Np do kowala lecą itemy żółte i niebieski, kowal automatycznie mieli, wrzuca do skrytki u siebie, my wracamy do miasta, zabieramy matsy i wkładamy do siebie, podobnie u złotnika tyle, że z opcją składowania/połączenia/zamiany.

Niestety to tylko pobożne życzenie, bo jak ktoś wspomniał Flistus, tutaj się nie myśli, tutaj się morduje :) Już widzę te komenty na czacie, że za skomplikowane :)

Chciałbym, żeby Bliz skupił się na ułatwianiu ergonomii gry, a nie gry samej w sobie

Co do dropu matsów zamiast itemów to nie przejdzie, bo mechanika gry na to nie pozwoli. Algorytm zaczyna liczyć od białego itemu przez kolejne aż do legendy. Nie ma białych itemów - nie ma legend.
Defito pisze:
Moim zdaniem jednak, autor bagatelizuje zagrożenie i nie dostrzega konsekwencji działań twórców gry. Po kolejnej zmianie doszło do tego, że każdy zaczął sobie na potęgę craftować itemy i stracił wszystkie zasoby. No i zastanawiam się, kiedy zacznie się płacz, że 120niebieskich i 30zielonych to ZDECYDOWANIE ZA DUŻO, jak na zrobienie jakiejś tam legendy i zastanawiam się jak szybko Bliz obniży ilość potrzebnych matsów do ich robienia. Czas pokaże


Cześć, bardzo dobre podsumowanie, z którym w pełni się zgadzam i... również się tego obawiam. Napisałem tylko, że nie ma co na razie specjalnie robić tragedii, bo póki co i tak jest do tego craftu droga dosyć złożona.. no powiedzmy... średnio złożona :) Patrząc globalnie na diablo 3 - mogło być gorzej...

Zauważyłem, że Blizzard lubi posunięcia zdecydowane, które jednym ruchem bardzo mocno zmieniają balans w grze. Nie wiem czym to jest spowodowane, być może tym, że nie chce im się testować... zwyczajnie robimy im za króliki doświadczalne... i to gratis :) Może do czasu kolejnego dodatku w końcu wyklaruje się jakaś optymalna formuła, która zadowoli i hardkrorowców i casuali... jak pisze kolega wyżej: czas pokaże.
składniki mogą się przydać w przyszłości np. w jakiejś n-tej łatce czy jest to możliwe? mam chyba 2/3 zakładki i trochę szkoda sprzedawać ale z drugiej strony miejsce by się zwolniło którego nie ma za dużo, wy co z nimi zrobiliście?
A czego wy się spodziewacie po d3?, że niby jest to gra dla ambitnych :D ?
Od początku gry nie rozdaje się atrybutów, skille można zmieniać w dowolnej chwili, nie trzeba planować w czym będziesz chodził i jak rozwinąć postać pod dany schemat, ubierać się było można od początku za pieniądze, gemy można wyciągać za hajs, rollować staty XD itd...

Inferno było za trudne i nooby się rozpłakały na forach - inferno dostało nerfa miesiąc po premierze
Zobaczyli, że sprytniejsi dorobili się golda na kryptach - krypty znerfili
Na brak dropu płakali - drop został zwiększonu/zmieniony
Płakali na bronie klasowe z innymi atrybutami niż te co używa postać - zmienili loot
Płakali, że dom aukcyjny jest bee - dom aukcyjny już nie działa
Płakali, że pewne buildy były za mocne - poszły nerfy
Płakali z powodu matsów i craftingu - matsów niema

itd...itd...

Podsumowując: Będą płakać zawsze i użalać się nad brakiem balansu w grze (głównie niedzieli gracze 5-10h na tydzień co by chcieli mieć full gear i perf staty) a gra do ambitnych od początku nie należała. D2 było o wiele bardziej skomplikowane (osiągniecie progów fcr,fhr,ias, max block, mass resy, atrybuty pod itemy itd). D3 = gra dla gimbów i pijanych (nic skomplikowanego)
Nie powiem, że po "uwolnieniu" craftu od legendarnych matsów częściej zaglądam do kowala. Z drugiej strony szukanie legendarnych znajdek było naprawdę zajmującym doświadczeniem! Fakt, nie było to EFEKTYWNE, ale miało w sobie ducha ruunów z diablo 2.

W obecnym systemie powinni zmniejszyć szansę na wypadanie legendarnych schematów, gdyż obecnie schemat = item.

A znajdki? Mógł je upuszczać zawsze losowy goblin, mogłyby być nagrodą za questy w kampanii fabularnej, z pewnością można było tak wkomponować je w grę, by były łatwe do zdobycia.

Tym sposobem białe przedmioty nadal są nikomu niepotrzebne, a craft stał się mniej ekscytujący.

Na pewno zmiana na plus, jeśli pomyślimy, że lada chwila laddery. Na minus, bo jednak był to jakiś element end-game'u, tak odskocznia od polowania li tylko na itemy.
jak można twierdzić, że ostatnie zmiany to nie ułatwienie tylko optymalizacja?

ludzie, normalnie brak mi słów. czy nikt z was nie grał w diablo 2? ile tam trzeba było się czasem nafarmić żeby znaleźć dobry biały item z socketami? o runach już nie wspomnę. ba, czasem kilka dni człowiek siedział na czatach żeby kupić durnego archona 15%ed 3 soc. obecnie niemal w każdej grze widzę tendencję do maksymalnego upraszczania rozgrywki.

jak można było twierdzić, że był problem ze znalezieniem białych itemów? no jak jesteś takim głąbem, że nie potrafisz skoczyć na 5 akt i zrobić runa po stojakach z armorem / broniami to mam dla ciebie radę - odinstalują grę i zacznij ogarniać swoje życie. nigdy szukanie białego armoru lub broni nie zajęło mi dłużej niż 5 minut.

teraz jeszcze legendarne matsy, no ręce opadają. problem był tylko i wyłącznie z mroźnicą. resztę matsów miałem na tooony - sprzedałem je u sklepie i wpadło jakieś 25 baniek. szansa na ich drop na u2 to było bodaj 37% (po zmianach). to mało?

w dodatku proszę mi wyjaśnić, po co obecnie lecą białe i szare itemy? o dzienniku poszukiwacza lub samym fakcie istnienia fioletowych mobków nie wspomnę.
13.06.2014 17:58Wpis zamieszczony przez: Defito
Kolejny temat. No tak, latanie do miasta i walenie młotem we wszystko co nie legendarne jest upierdliwe i to strasznie. Kostka byłaby dobra, tylko klimat złotnika i kowala straciłby trochę na znaczeniu. Ja bym to widział na zasadzie jakiegoś miniportalu i inventory i skrytek u NPC. W inventory klikam co ma być teleportowane i co z tym zrobione. Np do kowala lecą itemy żółte i niebieski, kowal automatycznie mieli, wrzuca do skrytki u siebie, my wracamy do miasta, zabieramy matsy i wkładamy do siebie, podobnie u złotnika tyle, że z opcją składowania/połączenia/zamiany.


nie straca jesli:

-zostawic kowala i złotnika z tym co są
-eh no i masz z kostki gówno bo legendarne materiały zabrali

-zakładając ze pozwolili by na talizmany w
grze to właśnie takową inność byś robił w
kostce, bo tego nie dasz ani złotnikowi
ani kowalowi, czyli masz już pośredni item.

-legendarne klejnoty, z racji ze ich liczba w
pewnym momencie będzie denerwować bo
też się będą zbierać można dołożyć "recepture do kostki"
czyli parę kamieni legendarnych nie wiem czy będą
specyfikowane w postaci listy czy będzie ich masa...,
jeśli specyfikowane to np 6 kamieni
(po jednym z kazdego rodzaju) + pancerz
i możesz wymaxować jeden ze statów, pomimo że
inny affix był rollowany, czyli no masz 20% zywiolu,
700 mainstat, 60cd, 10 cc i cc bylo rollowane
to np cd możesz wymaxować(NIE ZMIENIAC!!)

-albo inna receptura na dodanie passywki do
itemumu legendarnego tez mieszanie
6ciu tylko, np 2 takie same 4 różne.

-jako że potiony zwykłe lecą na potęge to powiedzmy
takowy gracz sobie tego zbiera, zbiera,
NIE KUPUJE! i np 1-2k takich potek łączy z jednym
legendarnym klejnotem w celu otrzymania bezdennej
mikstury(rodzaj zalezny od kamienia, albo
losowo to juz pod głosowanie zostawiam)

-jako ze d3 powstał w dużej mierze na bazie moda
median xxl to losowo z elit możesz podnieść orba
który tam się zwał infernalna machina, z podana lokacja
gdzie miałeś sie udać"otworzyć portal przez kostke"
i takowego ubera zatłuc by zdobyć
legendarny talizman oparty o nagrode z pochodni
która też w d2 uchodziła za talizman.
Spokojnie takie cos można by zaimplementować
i takimi uberami byś się predko nie znudził
pomijam fakt ze item mialbyś klasowy.

-dodanie receptury na sekretne miasta
czyli z zwłok w różnych lokacjach leci item
odpalony w kostce otwiera jedna z lokacji
(w zależności od itemu) z d2
tristram, czarna wierza, cmentarz etc wraz z legendarnymi
championami z tej części jak
grisworld, hrabina, krwawa łotrzyca etc
//jesli tworzenie map za trudne to przyzwanie tego championa


możliwości są, ale...
jak widzisz usunięcie legendarnych składników to był strzał w
kolano bo przecież teraz wszystko będzie pod ladder ale nie
pomyśleli ze są ludzie co lubia własnie w takowe się bawić
czyli ubranie postaci i chodzenie po masie różnych ukrytych lokacji etc etc.

Jako gracz co gra po 8-12 godzin czasem duzo mniej, róznie z tym jest nie jestem zainteresowany ladderem, jako cassual tym bardziej.
Jedyne co by tą gre jeszcze uratowało to kampania tryb offline,
problem w tym że blizz woli się mnie pozbyć całkowicie niz pozwolić mi grać prywatnie według lepszych uwarunkowań.

Blizz widzi uwiązanie graczy właśnie poprzez ladder bo co sezon wypuści pare legend moze jakies drobne zmiany w balansie i tyle.
Krócej od czasu do czasu zrobią pare itemów nie zdziwi mnie jak będa wafel warte, i się wiele nie namęczą a stworzenie map
przecież jest cholernie wymagające dla nich, dlaczego? tryb przygodowy, wierna kopia z przeniesieniem paru portali.

@galka, fioletowe moby były już przed legendarnymi składnikami, są to moby eventowe które pojawiaja sie raz na jakis czas i są wymagane pod achivmenty
Co do postu UP
Diablo 3 nie będzie grą w trybie offline z prostej przyczyny, w d2 mogłeś samoistnie podkręcać sobie postać ,a tak nie można:)

Post autora bardzo fajny i ciekawy po poprzez podsumowanie craftu .
Osobiście uważam że dobrze zrobili usuwając specjalne składniki, ponieważ jestem zwyczajnym pożeraczem chleba. I nie mam czasu jak co poniektórzy niepracujący bądź fraglesów (dzieciaków wracających ze szkoły) , siedzieć i biegać w d3 jak opętany by szukać jednego składnika by za 20 razem po ubicia Mahdy dostać go a potem po stworzeniu itemku dostać coś niewartego spędzonego czasu w grze.

Możecie się zgodzić bądź nie . Widzę że połowa z ludzi piszących to ludzie którzy fizycznie maja czas do bicia sobie Mahd/albo innych mobów 1000 razy. Ja nie!
A też chce pobiegać sobie z przyjemnością na silniejszych mobach .

Gdybanie Autora
Prócz tego może zrobili to tak bo jak ujął autor BY ODCIĄŻYĆ serwery notorycznymi wejściami i wyjściami nie raz widziałem jak tak ludzie robią .I faktycznie może to trochę zamulić system jak ponad 2k ludzi tak będzie robić . A przecież nie chcemy by servery były offline :)

Aaa i zanim zaczniesz naskakiwać postaraj się przeczytać ten post ze zrozumieniem i postawić na miejscu ludzi pracujących z rodzinami, a nie widzisz czubek własnego nosa :)

Pozdrawiam :)
15.06.2014 13:43Wpis zamieszczony przez: CroNNer
Co do postu UP
Diablo 3 nie będzie grą w trybie offline z prostej przyczyny, w d2 mogłeś samoistnie podkręcać sobie postać ,a tak nie można:)


podkrecanie postaci haxami i tego typu pieprzenie wybacz.. gl online jest z racji piractwa a crack by grac offline jest... ale wtedy permanentnie odcinam sie od spolecznosci... A ja chce miec alternatywe w owe dupiate dni kiedy to albo serwery blizza nie wyrabiaja albo inna pierdołka zwiazana z łaczem... D2ke mam oryginał i leży w szafie... a na kompie wersja z modem median xl - dlaczego? bo lepsze niz cały lod.

15.06.2014 13:43Wpis zamieszczony przez: CroNNer

Post autora bardzo fajny i ciekawy po poprzez podsumowanie craftu .
Osobiście uważam że dobrze zrobili usuwając specjalne składniki, ponieważ jestem zwyczajnym pożeraczem chleba. I nie mam czasu jak co poniektórzy niepracujący bądź fraglesów (dzieciaków wracających ze szkoły) , siedzieć i biegać w d3 jak opętany by szukać jednego składnika by za 20 razem po ubicia Mahdy dostać go a potem po stworzeniu itemku dostać coś niewartego spędzonego czasu w grze.

osobiście znam paru graczy co pracują i jakoś problemu nie mieli by postać w krótkim czasie ubrac pod t6...

Gdybanie Autora
Prócz tego może zrobili to tak bo jak ujął autor BY ODCIĄŻYĆ serwery notorycznymi wejściami i wyjściami nie raz widziałem jak tak ludzie robią .I faktycznie może to trochę zamulić system jak ponad 2k ludzi tak będzie robić . A przecież nie chcemy by servery były offline :)

Aaa i zanim zaczniesz naskakiwać postaraj się przeczytać ten post ze zrozumieniem i postawić na miejscu ludzi pracujących z rodzinami, a nie widzisz czubek własnego nosa :)

Pozdrawiam :)[/quote]

Gadasz o odciazeniu serwerów widać wierzysz w każde słowo smerfów, jak ktoś przytoczył kiedyś i jest to prawda była taka lokacja na polach niedoli (niszczejaca krypta) którą się niezwykle opłacało farmić to dopiero miało wzięcie na relogi i puszowanie owej "krainy".
I jakoś wtedy problemów z DC nikt nie odczuwał, pomijam fakt że obecnie jest spamowany rift, matlhael, ghom, wiec proszę cie chcesz wierzyć w bajki wierz ale nie powtarzaj głupot po smerfach.

Następna sprawa itemy z craftu... jak smerf powiedział pomagają grac na t1-3 wiec wytłumacz jakim sensem jest istnienie poziomów poniżej t1? Pomijam fakt ze t1-2 możesz już grac ubrany całkiem na żółto...
Mało tego znalazł sie jeszcze taki wafel co był na tyle mądry ze dla nas miały powstac t17... a wy byście mogli spokojnie sobie grac na t1 wiec powrot do pytania poco poziomy ponizej t1 a i koło sie zamyka bo w pewnym momencie byś sam chciał iść grac owe t17 wymyślone z cenzura.

W patchu 2.0.7 czekam na zniesienie mistycznego pyłu i zasnutego kryształu bo juz są placze ze trzeba poto gonic itd...

Najlepszym rozwiazaniem jakie blizz mógł zrobić to stworzyć oddzielny serwer dla tych płaczków gdzie wchodzisz i masz na dzien dobry juz ubrana postac, a jak by tego było mało try autopilota postac sama chodzi, bije, zbiera itemki ulepsza sie itd,

Odnoszę wrażenie ze diablo robi się pod ludzi ułomnych...

15.06.2014 13:43Wpis zamieszczony przez: CroNNer

Możecie się zgodzić bądź nie . Widzę że połowa z ludzi piszących to ludzie którzy fizycznie maja czas do bicia sobie Mahd/albo innych mobów 1000 razy. Ja nie!
A też chce pobiegać sobie z przyjemnością na silniejszych mobach .

[/quote]

a może od razu po t6 byś chciał gonic i co jeszcze? poto własnie masz poziom normal by pomalu ubierac postac i ulepszac postac i wchodzic coraz wyżej ale jak widac ludzie twojego pokroju tego nie rozumieja
Jak ktoś ma marne przedmioty to warto popróbować ale to raczej dla wytrwałych najlepiej nie nastawiać się na robieni przedmiotów bo można dostać nerwicy zwykle jeden na 10 w miarę sensowne właściwości i tak trzeba zanieść go do wieszczki i kolejne losowanie :)

Nie stresujmy się w kolejnych aktualizacjach wejdą kolejne ułatwienia.

Dołącz do konwersacji

Powrót do forum