Przekuwanie w kostce to ponury żart...

Dyskusja ogólna
W sezonie 15 się jakieś cuda dzieją, pomimo podwójnych materiałów za zadania nie idzie cokolwiek zrobić. Od początku sezonu próbuję zrobić miecz dla czarownika, wydałem lekko z 4 tysiące zapomnianych dusz, mnóstwo materiałów aktowych i 0. Na rolowanie za 2k materiałów 3! miecze były starożytne, oczywiście totalnie beznadziejne. 50 dusz za totalnie losowy roll, który może być 30 razy normalny to kpiny. Drop jest totalnie znerfiony 90% przedmiotów jakie lecą to normalne, czyli 1 siarka, uzbieranie ponowne 2k siarki zajmie pewnie ze 2 tygodnie. Losowość totalnie zabija krafting. Oglądałem filmiki Irona (pozdrawiam serdecznie) i jemu tak samo nic nie wychodzi. Moi znajomi podobnie narzekają na drop, krafting. Dodam kolejną sprawę, totalnie zbugowane rolowanie przedmiotów. Przykłady: łuki Yanga bez dyscypliny z niskimi obrażeniami nie do poprawienia, buty demonicznej esencji z strzałą odłamkową i bez odporności, kołczan pod przebicie z wielostrzałem, dzięki temu nawet primal idzie na siarkę.... Od miesiąca stoję totalnie w rozwoju postaci a sprzęt mam słaby u dh szczególnie. Wystarczy popatrzeć nawet na topkę i ich sprzęt głowy nie urywa... Ten system jest zły.
Jakoś moi znajomi i ja bez problemu kraftują itemy więc chyba tylko Ty masz takiego pecha :)
Kolega ostatnio pokazał mi mieczyk dla czarownika i zrobil super primala z obszarówkami w ciągu 1 dnia rolowania, odkąd złożył wizza.
2 znajomy amu primal i róże primal na wizzie i mówi że porolował chwile i takie cudeńka mu wyszły, więc ta twoja teoria o znerfionych itemach jest bez pokrycia :)
2 tyś siarki to można w 1 porządny dzień grania uzbierać nawet :) Topka widzę że ma porządny sprzęt
Diablo to jest banalne teraz, bo jak tylko sezon wystartował to już po 3 dniach od startu zrobiłem crusem 100 gr solo.Nekromantę na 100+ też składałem w 3 dni.
To nie te czasy że kiedyś na Inferno ludzi zabijała "Osa" .Oczywiście ludki zaczęły narzekać że za trudno i od tej pory z każdym patchem było coraz łatwiej
Teraz to jest maga lajcik, bo wszystkie itemy można zrobić a kostce z kraftu a kolejne daje kadala, więc ja nie wiem jak można narzekać na kraft czy drop.
Bli$$ jeszcze dodatkowo daje bounty x2 dla jeszcze łatwiejszej gry.
To są uroki systemu RNG. Posiada masę minusów, wg mnie trochę niszczy grę.
Wiesz, to , że Tobie coś da albo komuś innemu nie świadczy, ze innym tak samo. Tu pojawia się bezsensowność tego systemu kraftingu w diablo3. 1 gra 2 miesiące i nic nie ma, a drugi siądzie przy kawce, przeroluje coś 4 razy i bum, perfect primal. Marnowanie materiałów do kraftingu jest zwyczajnie frustrujące i psuje całą chęć do gry. System kraftingu i zaklinania wygląda jak wizyta w restauracji, w której zamawiasz zupę ogórkową, a kelner z uporem maniaka przynosi ci krupnik, warzywną i rosół 80 razy, i za każdym razem musisz mu za to zapłacić.... no ale jest szansa, że kiedyś przyniesie ogórkową :) Ten system jest zły, losowy to powinien być drop, Kadala, ale nie coś za co płacisz kupę materiałów. Gra nie powinna się opierać wyłącznie na szczęściu, to nie symulator totolotka...
No taki jest ten system losowania, zawsze trzeba bylo liczyc na szczescie. Nic z tym nie zrobisz obecnie. Ma to swoje minusy, ale mi akurat to nie przeszkadza. Pewne jest jednak to ze tworcy mogli dac nam zdecydowanie wiecej jezeli chodzi o crafting.
Jak dla mnie to ten cały RNG powinni znerfić żeby nic nie wypadało bo teraz to jest za łatwo i w kilka dni można mieć wszystko.
A Ty Tankrider3 narzekasz od samego początku, ciągle w grze, więc nie umiesz efektywnie farmić i zdobywać sprzetu i tutaj RNG nie ma nic do rzeczy.
Bo jak byś umiał grać wizzem to byś latał 115+ a nawet nim nie zacząłeś grać albo gdybyś zbudował nekrusa na rathme na 100+ to miałbyś 2 tyś siarek dziennie i na kraft by Ci nie zabrakło. Albo krzyżowca zrobić gdzie takie 100 gr to ja solo w 6 minut robię i można latać 80tki w 2 minuty i siarek będzie w brud
Więc polecam Ci zmianę gry bez RNG jak Call of Duty czy Battlefield
Nie obraź się kolego, ale nie każdy gra tyle co TY... Skoro większość ludzi ma zbliżony do mnie paragon na sezonie +/- 1000 a gram wieczorami po 4 godziny powiedzmy, to dla kogo blizzard drop ustawił? Dla streamerów, dla garstki nolifów co grają cały dzień? Jaki ma sens granie w grę, w której nie ma postępu? Można mieć cierpliwość 1 miesiąc, może 2, ale w końcu człowiek ma dość, z mojej paczki hardcorowych graczy diablo zostałem ja... a graliśmy od bety wspólnie, to o czymś świadczy. Ty masz podejście hardcorowego gracza, a większość ludzi po prostu chce sobie pograć i sukcesywnie wzmacniać postać... Teraz jak gram to mam 1 przedmiot dobry może tygodniowo, reszta to szajs... Tak złego dropu nigdy nie było od czasu wprowadzenia sezonów, nawet nie ma całego starożytnego setu esencji ani kołczanu, więc nie, nie jest za łatwo.
też nie jestem do końca zadowolony z przedmiotów ale 3 primale na build mniej więcej mam(najgorzej z przebiciem) ale fakt...ostatnio staram się np zrobić skupienie i amulet u jubilera i nie wychodzi
Postać można ubrać pod jakiś build spokojnie w ciągu jednego dnia. Jednak aby mieć wszystkie przedmioty starożytne z maksymalnymi odpowiednimi statystykami i wszędzie rozpacz kaldesana itd. to trzeba jednak troszkę więcej godzin posiedzieć przy tym. Im dalej w las tym jest trudniej to osiągnąć mam wrażenie. A wymaksowanie w ten sposób wszystkich postaci to już wgl masa masa godzin.

W tym Diablo naprawdę jest co robić bo jak nie maksowanie itemów na postaciach, maksowanie paragonów, pobijanie rekordów głębokich szczelin to chociażby jest jeszcze wbijanie punktów za zadania.

Jednym przychodzi coś szybciej bo mają więcej szczęścia, inni mają mniej szczęścia i dłużej dochodzą do celu. Ja tego nie odczuwam jako wadę, a wręcz jako pozytyw.

Zawsze jednak przychodzi moment, że gra przestaje dawać frajdę jak na początku. Jednak uważam, że źle jeżeli to się dzieje po paru czy parunastu godzinach zabawy, a nie po czasie który większość graczy już rozegrała w ten tytuł.

Przy braku dodawaniu nowego contentu sorry ale będzie coraz mniej rzeczy do roboty.
chodziło mi poprostu ze u wieszczki są np 2 rzeczy do wymiany niepotrzebne a mozna tylko 1 - takich sytuacji jest masa i przedmiot wtedy mozna zsiarowac,trzeba siew naprawde natrudzic by znalezc odpowiedni przedmiot ale to uczy cierpliwości :)
Wiesz potem jaka jest satysfakcja jak się uda??? :)
Podpowiem, że im dłużej się o coś starasz tym jest większa :)
Rozumiem, że może to człowieka w końcu zmęczyć ale to można to odłożyć i podejść kiedy indziej do tematu. I to polecam.
najwięcej trudnosci z piekielnym amuletem na DH bo albo pasywka nie pasuje do builda albo reszta do luftu a tego przekuwać nie można :P
Niektórzy to by chcieli od razu wszystko mieć podane na tacy (od razu super starożytny item lub primal po kilku zmianach w kostce ) bo tylko narzekać potrafią że im nie leci nic :) Takim to nigdy się nie dogodzi.
Tak jak DarkDonkey pisał w grze jest co robić jak maksowanie paragonów i robienie rekordów głębokich szczelin bo wystarczyło by tylko robić bounty do skutku i można się porządnie ubrać na rekordy.Drop też w końcu poleci
Jednak niektórzy wolą tylko na forum narzekać na RNG zamiast grać i takim zawsze będzie źle ;)
ja akurat nie narzekam :) stwierdzam poprostu ze fakt,są problemy i to im dalej w sezon bo na początku zawsze najlepszy drop :)
To chyba logicznie nie że na początku nic nie masz, wiec byle co poleci to masz upgrade a jak jesteś super ubrany to już szanse na ulepszenie są znikome.
Ja próbuje wykraftować lepszy amu na plagę u nekrusa że solo zrobić wyżej niż 109 ale jakoś nie chce wejść (już od 2 tygodni) i nic z tym fantem nie zrobię.
Trzeba robić do skutku bounty aż coś wyjdzie a nie narzekać że nic nie dropi :)
akurat że nic nie dropi nie narzekałem, mam 3 primale a to juz coś :) poprostu jest czasami problem,duzo siarek idzie w piach ale takie uroki gry :)
@Mati1983
To chyba logicznie nie że na początku nic nie masz, wiec byle co poleci to masz upgrade a jak jesteś super ubrany to już szanse na ulepszenie są znikome.
Trzeba robić do skutku bounty aż coś wyjdzie a nie narzekać że nic nie dropi :)


Hmmmm, no zlecenia na krusie to my znamy. Nie raz, nie dwa nadziałem się na publiku na tych koksów, co jak do nich napiszesz to nie odpowiadają, dziwnie się blokują na mapkach, a jak podejdziesz do takiego, to cud się staje i lezie za tobą jak pet :D .
Powodzenia w grze.

Co do znerfionego dropu i kraftu, to jest widoczne i żadne RNG tego nie tłumaczy.
Ciekawe, że np rano w weekendy robiąc zlecenia można trafić galaretki, goblinowa, kapliczkę sk....., a w tygodniu to jest 1/10 tego. Nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, drużynowy barb ma hopla na punkcie szukania tęczówki pomiędzy gr'ami (gramy sobie na spokojnie bez spinki), więc mamy pogląd na co można się nadziać.
Kostka roluje takie badziewia, że głowa mała. Drop z dooopy, setówki wypadające do innych klas, których oczywiście u ciebie nie uświadczysz, jeszcze żeby coś konkretnego, no ale oczywiście syf :)
Sezon 13 był pod tym względem niebo/ziemia, S14 porównywalnydo S13, S15 dno i dwa metry mułu.
Na NS jest tak samo. Kto gra długo i regularnie nie mógł tego nie zauważyć.
Zwłaszcza "najbardziej poszukiwane" itemki rng jest znerfione. Od początku sezonu gram tylko bounty i losuję tylko Zdobiony Symbol dla czarki. Poszło na to z pół miliona shardów i nic :)
Michał
Dlatego usunięcie domu aukcyjnego to był największy błąd Bli$$arda. Przy pomocy AH był zawsze jakiś progres w rozwoju postaci. Mogłeś sobie zebrać 100 crap itemów i je posprzedawać, każda gra zbliżała cię do zakupu upgrade itemu dla postaci. Drobnymi kroczkami, ale zawsze był progres. Jeśli miałeś ochotę na handel, mogłeś się wzbogacić przy pomocy kupna/sprzedaży itemów - to esencja Diablo. Usunięcie AH wykastrowało tę grę i dlatego przestałem w to grać - a swojego czasu mój barb był top1 PL.

Zerowa szansa na upgrade - bo wszystko zależało od rng, mogłeś grać 2 minuty albo 2 miesiące i nie było wiadomo czy dojdziesz do upgrade'u jakiegoś przedmiotu.

Pożegnałem się z diablo jakoś we wrześniu 2014 po przegraniu kilku tysięcy godzin i nie mam zamiaru wracać do tej gry...

Szkoda, że na blizzconie zapowiedzieli takie gówno, może za kolejne 6 lat coś się ruszy, chociaż wątpię - o ironio, narzekaliśmy kiedyś na Jay Wilsona....
08.11.2018 12:08Wpis zamieszczony przez: Cinek

Pożegnałem się z diablo jakoś we wrześniu 2014 po przegraniu kilku tysięcy godzin i nie mam zamiaru wracać do tej gry...

[/quote]

Ale na forum wciąż zaglądasz od września 2014. I to się nazywa fenomen Diablo 3 ;) najlepszej gry na świecie .

Dołącz do konwersacji

Powrót do forum